Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinenaszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY - NA PODSTAWIE PROJEKTU NEKTARYNKA
8661 odwiedzin | wpisów: 41, komentarzy: 228, obserwuje: 23

Nowości na naszym osiedlu

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam wszystkich 😊

Mimo zakończenia prac budowlanych na ten rok, będę czasami umieszczać wpisy o sprawach, które poniekąd nas dotyczą.

Tym razem chciałam krótko opisać sytuację dotyczącą małej historii naszego osiedla. Mianowicie osiedle, na którym budujemy nasz dom jest dość stare, jednakże od kilku już lat tamtejsi mieszkańcy sprzedają działki budowlane przekształcone z pól uprawnych otaczających ich domy. W ciągu tych kilku lat powstało tam całkiem sporo nowych, ładnych domów. Kolejne działki są nadal sprzedawane i obszar osiedla wciąż się powiększa.  W taki oto sposób "stare osiedle" stało się "nowym osiedlem" 😉 

We wspomnianej starej części są dawne lampy i tamten obszar jest oświetlony, nie było tam natomiast sieci kanalizacyjnej, która pojawiła się w niedalekiej przeszłości. Obecnie wszystkie domy na osiedlu są już do niej podłączone. W nowej części nie było natomiast oświetlenia i wszędzie tam wieczorami było ciemno jak w d.....e. Idąc wieczorem do domu można było się zabić wpadając w pierwszą lepszą dziurę w szutrowej drodze 😞 Jednakże przed kilkoma dniami nasze oczy ucieszył taki oto widok:

Nowiuteńkie, energooszczędne lampy!!! Jedna z nich świeci centralnie na naszą działkę, a konkretnie na wjazd do garażu. Super sprawa! Mało tego - na wiosnę będą robić na całym osiedlu asfaltowe drogi, a przy nich chodniki!!! Normalnie wkroczymy w XXI wiek!!! Z lekkim opóźnieniem, ale jednak 😉

Tą miłą informacją kończę mój wpis 😊

Pozdrawiam serdecznie 😉


Mamy to!!! Stan zero zakończony 😁

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam serdecznie 😊

Jakże ogromnie się cieszę z efektów pracy w dniu dzisiejszym 😁😁😁 A efekty są takie, że mamy gotowy stan zero!!! Ale może od początku...

Na budowie mieliśmy pojawić się dopiero w połowie października. Panowie z ekipy byli jednak na miejscu i kończyli to, co jeszcze do skończenia zostalo. Niestety ponownie mieliśmy kłopot z zamówieniem koparki. Wczoraj późnym wieczorem dostaliśmy jednak telefon od szefa naszych budowlańców, że jego kolega poratuje nas i przyjedzie rano obsypać nam pospółką na zewnątrz ścian fundamentowych. Nasza radość była ogromna i w związku z tym z samego rana spakowaliśmy manatki i ruszyliśmy w trasę. Dojechaliśmy na budowę około godz. 11, a tam praca szła pełną parą, aż miło było patrzeć. Koparkowy świetnie sobie radził 😉 odkopywał najazdy zostawione przez poprzednika, a majstry szybciutko układali folię kubełkową.

W dość szybkim tempie udało się owinąć folią wszystkie ściany.

Następnie rozpoczęło się obsypywanie ścian pospółką. Praca szła szybko i sprawnie.

Na koniec Pan koparkowy ładnie wyrównał nam teren wokół fundamentów i w efekcie końcowym wygląda to tak:

Ku naszej ogromnej radości stan zero mamy oficjalnie zakończony 😁😁😁

Ekipę mieliśmy super, bardzo fajnie nam się współpracowało i mogę ich z czystym sumieniem polecić. Na pewno zaprosimy jeszcze tych Panów do współpracy przy dalszych etapach budowy. Na stanie zero kończymy jednak naszą przygodę budowlaną na ten rok.

Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzali przez ten czas naszego bloga, komentowali wpisy i wspierali dobrym słowem w trudnych chwilach. Zanim rozpoczniemy kolejny etap, pewnie większość z Was będzie się już szykować do zamieszkania w nowym domu - my jednak będziemy budować troszkę dłużej niż większość. Zakończenie całości planujemy na rok 2021, a co z tych naszych planów wyjdzie, to zobaczymy 😉

Dla zainteresowanych kosztami - zapraszam do podejrzenia naszych wydatków, które starałam się w miarę szczegółowo zapisywać w zakładce z kosztami budowy. 

PS. Koszty wyszły duuuużo większe niż zakładaliśmy... 😞

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim powodzenia 😉


Komentarze (16)
autor:karolinalabajczyk  dodano: 2 miesiące temu
Bardzo sie ciesze ze Wam sie udalo :) :)

z takich rad/porad obserwujcie ceny cegly teraz i w zime, moze uda kupic Wam sie taniej :)
zawsze zlotowka na cegle to cos :)

z kosztow - strasznie mnie dziwi robocizna , wydaje sie byyc baaaardzo droga. Nam powiedzieli i tyle zdalismy- 3 tys w tym sami ocieplilismy fundament no ale teraz ceny poszly strasznie do gory.

Suuuper prowadzisz bloga!:) moze napisz od czasu do czasu cos :(
Na prawde milo odbieram Wasze wpisy:)
Odpowiedź do karolinalabajczyk
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Dzięki za miłe słowa dot. bloga 😊 Raz na jakiś czas będę coś dopisywać, bo tak całkiem bezczynnie siedzieć nie będziemy 😉 i oczywiście będę zaglądać na wpisy innych budujących.
Co do kosztów robocizny, to dom duży, metrów sporo i pracy ogrom, więc i cena niemała, a jakość wykonania też się liczy. Jak to mówią - "cena nie bierze się znikąd" i już nie raz w życiu przekonaliśmy się, że to prawda. Nie mamy do ekipy żadnych zastrzeżeń i absolutnie nic nie robiliśmy sami. Dali nam zupełnie kompleksową usługę. Firmy niestety tak się cenią, co innego pojedynczy murarz z pomocnikiem. Świadomie podjęliśmy decyzję o zaangażowaniu tej ekipy. Trochę nas to kosztowało pieniędzy, to fakt, ale nie żałujemy.
Odpowiedź do naszanektarynka
autor:karolinalabajczyk  dodano: 2 miesiące temu
najwazniejsze ze nie zalujecie !!! :) :)
teraz ostatnio dziewczyna wstawiła wpis, że 216m dom wycena BEZ dachu od 90 do 120 tys SAMA robocizna. maaasakra, ceny oszalały :D :D
gratuluje Wam iii zycze na prawdę powodzonka! :):):)
Odpowiedź do karolinalabajczyk
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
No widzisz, czyli na to wychodzi, że nasza cena za robociznę (z dachem) nie jest chyba taka strasznie zła 😉
Odpowiedź do naszanektarynka
autor:dawidk89  dodano: 2 miesiące temu
Więc koszt robocizny 25000, która jest wpisana w fundamenty to cena za robociznę na cały dom? Jeżeli tak to wyjątkowo tanio. Obok nas znajomy buduje i za budowę od zera do dachu (gość robił mu wszystko od kopania przez ławy ścianki zasyp itd) zapłacił 30 500 zł.
Odpowiedź do dawidk89
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Nie. Może coś nieprecyzyjnie napisałam. Koszt robocizny za stan zero to 25 tyś. Reszta do końca SSO to jeszcze 60 tyś. Szczegółowo mam to rozpisanie we wpisie "NOWA EKIPA - WYCENA".
Odpowiedź do naszanektarynka
autor:dawidk89  dodano: 2 miesiące temu
Ojeju 85 tyś za SSO to mega duża kwota :O My zapłaciliśmy narazie tylko za kopanie i murowanie ścian - w sumie 6100 zł, a reszta to nasza praca, zobaczymy jak wyjdzie za zasyp fundamentów. Już się boję jaka to będzie kwota bo też jest 180m2 do zasypania na 70 cm wysoko. Czym zasypywaliście? To jakaś mieszanka ze żwirek, czy sam piach zasypowy?
Odpowiedź do dawidk89
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Cena jest jaka jest - u tutejszych firm są takie stawki (500-700zł za m2) i tak to wychodzi. Jak ktoś bierze murarza z pomocnikiem, to oczywiście jest taniej. My absolutnie nic nie robiliśmy sami. A co do zasypki, to jest to konkretnie zwietrzelina skalna z granitu. Super materiał do takich rzeczy, świetnie się zagęszcza i po ubiciu jest twarde jak kamień, a jednocześnie ma dobre właściwości filtrujące wodę. Zakupione w pobliskich kamieniołomach. Nasz kier. bud. powiedział, że dokonaliśmy dobrego wyboru z tym materiałem.
autor:madic27  dodano: 2 miesiące temu
Etap domkniety-brawo Wy! Teraz bedzie czas aby ogarnac kolejne etapy i ekipy na spokojnie. Pozdrawiam
Odpowiedź do madic27
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Brawo MY 😉
A dalsza współpraca do końca SSO będzie z tą samą ekipą - jesteśmy nich bardzo zadowoleni.
autor:mojagrzeda  dodano: 2 miesiące temu
Gratuluję! Zakończenie etapu na pewno bardzo cieszy, ja się nie mogę tego doczekać ;p Pisz coś czasem, bo tak jak karolinabajaczyk lubię Twoje wpisy czytać ;)
A co do kosztów - metraż duży, to wiadomo, że i koszty bedą spore. My też się niestety z tym liczymy. Również jestem zdania, że wykonawcy lepiej zapłacić trochę więcej jeśli wiesz, że płacisz za jakość :)
Pozdrawiam!
autor:malinowka3  dodano: 2 miesiące temu
Gratulacje! 😊 nie ważne jak długo sie buduje, najważniejsze że powoli się realizuje marzenie 🙂 powodzenia na dalsze etapy 😊
Odpowiedź do malinowka3
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
(nie)dziękuję 😉
autor:lisandra-2m  dodano: 2 miesiące temu
Zastanawia mnie czy ocieplaliscie fundament styropianem? Bo że zdjęć się dopatrzec nie mogę.
Odpowiedź do lisandra-2m
autor:dawidk89  dodano: 2 miesiące temu
Przecież widać na zdjęciu jak styropian jest zabezpieczany folią kubełkową:) i to gruby na 15 cm.
Odpowiedź do lisandra-2m
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Tak, ocieplaliśmy styropianem HYDRO (15cm). Widać kawałek na pierwszym zdjęciu w tym wpisie i w którymś z poprzednich wpisów też są zdjęcia ocieplenia.

Chudziak zalany 😀

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam serdecznie 😊

Na budowie nas już nie ma, ale w rozmowach telefonicznych jesteśmy na bieżąco informowani o postępach prac. Majstry nie próżnują - wczoraj na zagęszczonej zasypce wewnątrz fundamentów ułożyli maty zbrojeniowe 4mm. Weszło  96 szt. mat o wymiarach 1mx2m, co daje 192m2 mat związanych na zakładkę przy brzegach. Na dzisiaj mieli zamówiony beton B-15. Gruchy przyjechały zgodnie z planem i Panowie zalali chudziaka 😀 Poszło 19m3 betonu, a pompa pracowała prawie 2 godz. Na razie nie dodam zdjęć, bo ich fizycznie nie mam. Ale szef budowlańców obiecał, że pstryknie dla mnie kilka fotek podczas prac i wyśle mi na maila. Jak już je otrzymam, to uzupełnię braki w tym wpisie. 

No ale oczywiście (jak to u nas...) nie wszystko idzie idealnie - nie możemy zakończyć prac, bo znowu mamy prablem z zamówieniem koparko-ładowarki - potrzebna jest do tego, aby odkopać najazdy pozostawione przy ścianach fundamentowych przez operatora poprzedniej koparki (a sporo tego i praca łopatą nie wchodzi w grę). Nastepnie trzeba rozłożyć folię kubełkową i zasypać koparką całe boki na gotowo. Wtedy dopiero będzie można mówić o zamknięciu etapu stanu zero. Jak długo to jeszcze potrwa? Tego nie wiem. Wszystko zależy od terminu przyjazdu sprzętu. Oby stało się to jak najszybciej. Trzymajcie kciuki!!!

W każdym razie na stanie zero kończymy prace budowlane na ten rok.

Pozdrawiam 😉


Uff!!! Fundamenty nareszcie zasypane

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

To był ciężki dzień. Po wielkich bojach - mam tu na myśli dłuuugie poszukiwania koparki i użeranie się z operatorami - wreszcie udało się zasypać fundamenty naszego domu. Koparkowy przyjechał po godz. 7 rano, pooglądał sobie teren i ustalił z majstrami zasady pracy. Na tym etapie wydawało się, że facet kumaty i praca pójdzie sprawnie. Jakież było nasze zdziwienie i zniesmaczenie, gdy na dobre przystąpił do pracy! Gość nie mógł się za bardzo ogarnąć, a mąż i szef budowlańców zastanawiali się czy mu nie podziękować za pracę. Koniec końców koparka została na budowie, czas pracy leciał, a robota jakoś specjalnie nie postepowała.

Wszyscy obecni na budowie zakasali rękawy i wzięli się do pracy, aby jakoś wspomóc sytuację i przyspieszyć robotę. Nie mogło przy tym oczywiście zabraknąć najmłodszego członka ekipy, który bardzo chętnie jako pierwszy biegnie z zapałem do pracy 😉

Całość prac jakoś powoli, powoli postępowała. Ale żeby nie wiem ilu ludzi nas wspomagało, to pracy operatora koparki nikt nie był w stanie przyspieszyć. Bardzo żałujemy, że nie udało nam się wstrzelić w terminarz tego koparkowego, który zbierał nam humus, a później kopał pod ławy fundamentowe - to jest człowiek, który naprawdę zna się na rzeczy i rewelacyjnie wykonywał swoją pracę. No ale mówi się trudno. Jest jak jest.

Po kilku kryzysowych sytuacjach, wielu napomnieniach i wskazówkach majstrów w stosunku do operatora koparki oraz niezliczonych k...wach i ch...jach rzuconych w powietrze, udało się zakończyć zasypywanie i zagęszczenie po UWAGA!!! ... 12 godzinach ciągłej pracy. Słońce chyliło się ku zachodowi, gdy koparkowy wsypywał ostatnie łyżki zasypki. A tak wygląda całość w efekcie koncowym:

Dookoła fundamentów praca nie została jednak ukończona. Wszystkie nasypy - podjazdy utworzone przez operatora koparki nie zostały usunięte. Szef budowlańców nie zgodził się na to w obawie, żeby przypadkiem nie został uszkodzony lub zerwany styropian. Taki to był fachowiec z tego koparkowego...😞 

Niestety opuszczamy plac boju, bo skończył nam się urlop i musimy wracać do domu. Majstry zostaną i będą kombinować co tu zrobić, żeby było dobrze, bo trzeba jeszcze dookoła fundamentów zamocować folię kubełkową i obsypać całość pospółką. Na razie skupią się jednak na rozkładaniu mat zbrojeniowych i zalaniu chudziaka. Niestety nie będzie nas przy tym, a szkoda, bo nie będę miała zdjęć z postępów prac. Przyjedziemy dopiero na któryś weekend na początku lub w połowie października.

Na razie to by było na tyle. Pozdrawiam wszystkich serdecznie 😉


Komentarze (12)
autor:karolinalabajczyk  dodano: 2 miesiące temu
najwazniejsze, że się udało!:)
super!:)
trzymam za Was kciucki :)
Odpowiedź do karolinalabajczyk
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Tak, najważniejsze, że się udało. Tylko ile nerwów i stresu przy tym zjedliśmy, to nasze. No ale oby do przodu i jakoś to będzie.
autor:tomandjerry  dodano: 2 miesiące temu
gratulacje :) u nas łącznej roboty to z 4 godz :) bardzo się ciesze, że macie już to za sobą. U nas jutro lanie chudziaka. :) jesteśmy na tym samym etapie. :)
Tytuł: A propos koparki
autor:tala  dodano: 2 miesiące temu
Świetna robota. My też mieliśmy podobny problem z koparką. Pod przyłącze wody czekaliśmy miesiac, a pod prąd zwodził nas operator za nos mówiąc że przyjedzie na następny dzień rano potem znowu wieczorem. Moj tata nie mógł się doczekać i wyprowadził rów z pod domu łopatą żeby łatwiej było koparce pracować lecz koparkowy przekladał co dzień tak samo z rana na wieczór a moj tata zirytowany co dzień kopał coraz wiecej po tygodniu nie odebraliśmy już telefonu bo wykop był prawie zakończony 30m
Odpowiedź do tala
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Podziwiam determinację taty. Na pewno sporo pracy go to kopanie kosztowało.
Tytuł: Gratulacje!
autor:izaglab3  dodano: 2 miesiące temu
Teraz chudziak i do przodu! Pamiętam jak mój mąż zasypywal sam. Ciągnikiem z łychą 😉 Tych ku...ew i hu...ów jeszcze mnóstwo poleci nie tylko pod nosem, ale u na całe gardło 😂 Trzymam kciuki i zapraszam na nasz blog. Niedługo zaczynamy wykańczać. 🤗
Tytuł: KOPARKA
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Przed zakończeniem tego etapu budowy jeszcze raz będziemy potrzebować koparki do odkopania najazdów przy ścianach fundamentowych i do zasypania ścian z zewnątrz pospółką. Ale o to zadbać będzie musiał szef naszej ekipy w dogodnym dla siebie terminie, ponieważ nas już nie ma na miejscu budowy. I tu muszę pochwalić naszą ekipę - chłopaki świetnie sobie radzą, są solidni i sumienni. Mogę ich polecić z czystym sumieniem.
autor:kurowska_ambrozja_c  dodano: 2 miesiące temu
Udało się :) Nam już ściany robią.
Odpowiedź do kurowska_ambrozja_c
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
To fajnie, że już ściany robicie. U nas w tym roku tylko stan zero.
Odpowiedź do naszanektarynka
autor:kurowska_ambrozja_c  dodano: 2 miesiące temu
My chcemy dach i okna jeszcze wstawić. I jeśli się uda to zacząć rekuperację. Jak pogoda pozwoli to w zimę chcemy robić instalacje. Generalnie jakby nie wyglądał dom to w sierpniu musimy się wprowadzić żeby dzieci poszły we wrześniu już do docelowej szkoły.
autor:iwciapiotrek  dodano: 2 miesiące temu
Gratki za determinacje :). Kurcza u nas to był chyba full wypas z kaparkowym. Chłopak sam przywiózł chyba 4 wywrotki ziemi, potem wrócił koparką i w 2 godziny zasypał wszystko. Nawet nikt go nie pilnował. My potem ręcznie tylko wyrównaliśmy.
Odpowiedź do iwciapiotrek
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
To fajnie, że Wam się tak udało. My na początku przy zbieraniu humusu i potem przy kopaniu na ławy fundamentowe mieliśmy super koparkowego. Facet świetnie sobie radził i szybko pracował. Niestety później nie dało się już z nim umówić ze względu na brak wolnych terminów. No i wyszło jak wyszło. Najważniejsze, że robota jest już zrobiona.
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:47195
Liczba wpisów:205583
Liczba komentarzy:868879
Liczba zdjęć:758558
Użytkownicy online:431
Pow. użytkowa: 130.1 m²
Pow. użytkowa: 118.4 m²
Pow. użytkowa: 124.9 m²
Pow. użytkowa: 62.3 m²