Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinenaszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: NA PODSTAWIE PROJEKTU NEKTARYNKA
2789 odwiedzin | wpisów: 11, komentarzy: 68, obserwuje: 6

Zapis MPZP a realia - kolor dachu

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

W całej tej radości z kompletu dokumentów i ich drodze do starostwa dręczy nas pewien niepokój... Chodzi mianowicie o kolor dachu - wymyśliliśmy sobie, że chcemy grafit, antracyt - ogólnie ciemny zbliżony do czarnego. Jednakże nigdy nie jest tak dobrze jak być powinno, ponieważ w MPZP jest zapis, że "dopuszcza się dachy [...] kryte dachówką ceramiczną lub innymi materiałami w kolorze ceramiki naturalnej"... I teraz jak to się ma do naszego pomysłu? Pozwolą na ten ciemny dach czy nie? Projektant mówi, że to zależy na kogo dokumenty trafią w starostwie - jedni są bardziej drobiazgowi, a inni mniej. Przed nami czas oczekiwania pełen niepewności czy czasami naszych planów co do kolorystyki dachu nie trafi sz...g. Trzymajcie kciuki!!!

Pozdrawiam


Komentarze (12)
autor:mylka2015  dodano: 1 miesiąc temu
A co wpisaliście w dokumentach? U nas architekt wpisał "kolor naturalny lub zbliżony" później dopisał szaro-brązowy a mamy grafitowo-czarny.
autor:roleksik  dodano: 1 miesiąc temu
U nas dachy mają być czerwone lub brązowe, a dookoła większość czarnych :) jak będą upierdliwi to Was cofną, my musieliśmy wpisać w dokumenty że będzie brązowy. Potem i tak zrobiliśmy czarny. Denerwujące jest to, że budujemy się za swoje i na swoim a i tak mówią nam co możemy a czego nie. Jeśli chodzi o kolorystykę, to mogliby się uspokoić z głupimi zapisami..co komu zależy w jakim kolorze będzie dach u sąsiada...eh
autor:mkasia  dodano: 1 miesiąc temu
My mieliśmy podobny problem, i dostosowaliśmy się do mpzp. Zamiast grafitu mamy ciemny brąz. Nie ryzykowaliśmy, bo kilka razy robiłam rozpierduchę w urzędzie (w tym dwie interwencje u dyrektora owego przybytku) i byliśmy pewni, że na długo zostanę paniom urzędniczkom w pamięci i że sumiennie sprawdzą naszą budowę przy odbiorze :D Ja akurat jestem za takim ujednoliceniem, szkoda tylko, że tyczy się ona jedynie nowobudujących, a ci, co zmieniają pokrycie robią jak im się widzi i później są takie koszmarki z fioletowymi dachami, albo oczojebną limonkową elewacją ;)
autor:naszanektarynka  dodano: 1 miesiąc temu
Projektant ma wpisać taki kolor jaki faktycznie chcemy - zobaczymy co z tego wyniknie. Może nikt się nie doczepi. Na tym osiedlu jest kilka domów z czarnym dachem, więc może jakoś się uda. Może faktycznie to zależy od urzędnika, do którego trafią dokumenty. Tylko czekanie nam pozostaje i nadzieja, że będzie po naszej myśli.
autor:pa.00  dodano: 1 miesiąc temu
Wszystko zależy,na kogo traficie .Jedni ryzykują i robią jak im się podoba i jest ok .A co w razie jak Pan w urzędzie się przyczepi ? :)
Odpowiedź do pa.00
autor:naszanektarynka  dodano: 1 miesiąc temu
Jak "jakiś Pan w urzędzie się przyczepi" to nie będziemy ryzykować i zrobimy taki jaki nam każą zrobić. To są zbyt duże koszty, żeby tak iść na to, że "może się uda". A co jak się nie uda? Jeśli teraz cofną nam dokumenty, to po prostu dostosujemy się do wytycznych. Trudno.
autor:ania.jakub  dodano: 1 miesiąc temu
Mnie też te przepisy strasznie wkurzają. My bardzo chcieliśmy dach antracytowy, ale niestety nie zrobiliśmy takiego. Nie chcieliśmy ryzykować, zwłaszcza, że wszyscy w okolicy mają brązy i czerwienie. I żaden nasz sąsiad nie ryzykował, każdy kto miał antracyt w projekcie ma teraz jakiś odcień brązu.
autor:shift  dodano: 1 miesiąc temu
Również miałem z tym problem bo stwierdzono że tylko możemy mieć kolor czerwony, lecz nasza prywatna pani architekt posługując się językiem prawnym szybko wybiła im z głowy zabranianie wybranego koloru i złożyliśmy napisane przez nią pismo po tym piśmie jakieś 2tyg. później stwierdzili że jednak możemy mieć kolor taki jaki chcemy :D może warto iść do radcy prawnego po poradę w waszym okręgu, w urzędach są one darmowe raz lub dwa w tyg. prywatnie w granicach 50-200zł ;)Podobno nie mają takiego prawa zabraniać jaki kolor jeżeli w pobliżu ileś tam metrów nie ma zabytków, dokładnie nie pamiętam jak to już tam było napisane.
Odpowiedź do shift
autor:naszanektarynka  dodano: 1 miesiąc temu
Dziękuję za sugestię. Zobaczymy jak będzie wyglądała sytuacja po analizie dokumentów przez urzędnika w starostwie. Jeśli wszystko pójdzie gładko i zgodzą się na to co chcemy, to będzie super. A jeśli cofną dokumenty, to wtedy będziemy szukać jakiegoś rozwiązania i ewentualnej pomocy prawnej. Tylko zastanawia mnie czy zapis w MPZP jest w ogóle do przeskoczenia?
autor:agatat  dodano: 1 miesiąc temu
My mamy antracyt (wymogi odcienie czerwieni i brązu). Faktura na dachówkę brązową. Nikt nie jest w stanie podważyć tego. Kolor pod wpływem warunków atmosferycznych może się zmienić.
autor:toronto85  dodano: 13 dni temu
U mnie było to samo. Wybrałam sobie kolor dachu jasnoszary i niestety zrezygnowałam :( bo w MPZP dozwolone kolory to odcienie czerwonego, brązu i grafitu. Nawet czarnego nie można! Chciałam postawić na swoim,ale dowiedziałam się o niedawnej historii znajomych rodziców, którzy zrobili sobie w innej gminie czarny dach ("niedozwolony"),dostali wszystkie pozwolenie i zamieszkali. Niestety uprzejmy sąsiad też chciał dach czarny,ale nie dostał pozwolenia, więc doniósł na tamtych i dopiero zaczęła się masakra... Dostali nakaz zmiany całej dachówki na kolor "dozwolony" - czyli jakieś 30 tyś zł w plecy. Odwoływali się oczywiście, jednak nie znam jeszcze finału :(
Powodzenia z waszym dachem! Przemyślanych decyzji życzę!
Odpowiedź do toronto85
autor:naszanektarynka  dodano: 13 dni temu
Ach ci "życzliwi" sąsiedzi... No nic, narazie czekamy na pozwolenie. Napisaliśmy o dach antracyt i zobaczymy co z tego wyjdzie. Może nasze dokumenty trafią na kogoś mało czepialskiego... Zobaczymy. Teraz musimy uzbroić się w cierpliwość.

DOKUMENTY DO STAROSTWA

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam serdecznie 😊

Dostałam dziś informację od naszego projektanta, że wszystkie dokumenty formalno-prawne już są załatwione. Projekt architektoniczny i konstrukcyjny jest już gotowy.  Całość zostanie w ciągu tygodnia złożona do starostwa i będziemy z niecierpliwością oczekiwać na pozwolenie na budowę.

Pozdrawiam


ZMIANY NANIESIONE

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam serdecznie 😊

Nareszcie doczekaliśmy się rysunków ze zmianami w projekcie - trochę czerwono się zrobiło...   Wizualnie dość mocno różni się od pierwowzoru, ale naszym zdaniem teraz wygląda lepiej😊

W ogólnym rozrachunku taniej nas wyniesie zakup projektu gotowego i dokonanie na nim zmian, niż zrobienie od podstaw projektu indywidualnego. W zasadzie po naszych zmianach ten dom nie będzie prawie wcale przypominał pierwowzoru i w sumie to będzie tak jakby nasz indywidualny na podstawie tamtego zakupionego 😊

W sumie to wyszło dosyć fajnie ( moim skromnym zdaniem 😉), zależało nam na dużych i przestronnych pomieszczeniach, co uważam udało nam się uzyskać - nie będziemy mieć w domu tzw. klitek. Jedynym małym pomieszczeniem będzie wiatrołap, z czego nie jestem do końca zadowolona, no ale tego nie dało rady przeskoczyć. Można by przesunąć ścianę w stronę salonu i wydłużyć wiatrołap, ale wtedy powstałaby taka długa chuda kicha, więc niech lepiej zostanie tak jak jest. Ogólnie rzecz biorąc z efektu zmian jesteśmy zadowoleni. Zobaczymy jak to wyjdzie w realu...

Tylko jeszcze mała korekta - w salonie przy narożniku zamiast okna będą drzwi tarasowe na 270 cm - to nie zostało jeszcze zaznaczone na tych rysunkach, ale projektant u siebie już to zmienił.

Teraz będziemy czekać jeszcze na  projekt przyłączy i kilka uzgodnień (m.in. odrolnienie gruntu pod budynkiem, wjazd na działkę z drogi publicznej, itp. itd. - nasz projektant wszystkim się zajmuje). Później to wszystko powędruje do starostwa i będziemy czekać na pozwolenie na budowę 😁

Poniżej zdjęcia ze zmianami.

Pozdrawiam 😉




Komentarze (7)
autor:agadaro  dodano: 3 miesiące temu
Lepiej teraz to uzgodnić i powiększyć, poszerzyć, niż potem w trakcie budowy się wkurzać, tak jak my, musicie mieć Projektanta, który się zna i bierze pod uwagę Wasze propozycje, powodzenia
Odpowiedź do agadaro
autor:naszanektarynka  dodano: 3 miesiące temu
Wszystko będzie naniesione tak jak ma być, żeby właśnie później nie było problemów. Miejmy nadzieję, że nie umyślą nam się żadne większe zmiany w trakcie budowy. W sumie wszystko co chcieliśmy uzyskać, to jest zrobione.
autor:vivaewelina  dodano: 2 miesiące temu
Piękny projekt i ciekawe rozwiązania. Widać, że dobrze przemyślane :)
Odpowiedź do vivaewelina
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Dziękuję 😊 mam nadzieję, że dom będzie funkcjonalny i spełni nasze oczekiwania.
autor:mojagrzeda  dodano: 2 miesiące temu
Piękny projekt, funkcjonalny i widzę, że zmiany dobrze przemyślane :)
Powodzenia i szybkiego uporania się z papierologią, będę podglądać ;)
Odpowiedź do mojagrzeda
autor:naszanektarynka  dodano: 2 miesiące temu
Dziękuję 😊 Już nie mogę się doczekać rozpoczęcia. Ale sama budowa aż do finału będzie niestety dłuuuuugo trwała... No chyba, że wygram w totka 😉
Odpowiedź do naszanektarynka
autor:mojagrzeda  dodano: 2 miesiące temu
Hahaha, też na to liczę ;p

POMPA CIEPŁA CZY SOLARY?

autor: naszanektarynka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam wszystkich 😊

Aktualnie nasz projekt jest u architekta, który ma go odpowiednio przerobić i dostosować do naszych oczekiwań. Po Nowym Roku mamy otrzymać na maila rysunki do akceptacji. 

Podczas rozmowy z tymże architektem / projektantem padło hasło grzania wody na lato i jak chcemy to rozwiązać - i teraz pytanie - pompa ciepła czy solary? Sporo czytałam na ten temat i dowiadywałam się u znajomych, którzy mają różne rozwiązania - zdania są podzielone, każdy chwali swoje. Na pewno odpada palenie przez cały rok w piecu po to, żeby mieć latem ciepłą wodę - tego nie chcemy. Gazu ziemnego nie mamy, a szkoda, bo to by załatwiało sprawę.

Moi drodzy, podpowiedzcie coś z własnego doświadczenia. Co jest wygodniejsze, łatwiejsze w montażu i jak sprawa wygląda cenowo? Czy ta pompa ciepła faktycznie tak dużo prądu ciągnie? Proszę o opinie i porady.

Pozdrawiam 😉


Komentarze (5)
autor:naszpoliklet  dodano: 4 miesiące temu
U nas będa solary :) na pewno zdecydowanie tańsze - nasz koszt po dotacji z gminy to 2500zł, pompa ciepła kosztowałaby "naście". W przyszłym roku montaż, czy się sprawdzi... hmm... się okaże ;)

Pamiętajcie też, że w lato palenie dla ogrzewania wody, to takie ledwo ledwo, które zużywa minimum węgla i nie daje ogrzewania na grzejniki :) więc też nie jest wielkim problemem.
Odpowiedź do naszpoliklet
autor:naszanektarynka  dodano: 4 miesiące temu
Na solary jest możliwe dofinansowanie? Muszę coś więcej na ten temat się dowiedzieć. Dziękuję za podpowiedź 😉
Odpowiedź do naszanektarynka
autor:naszpoliklet  dodano: 4 miesiące temu
Tak, gminy mają dofinansowania do solarów, fotowoltaiki i innych odnawialnych źródeł energii :) trzeba się popytać. :) U nas w 2018 solary i kanaliza, a 2019 gaz :)

Także popytajcie :) poszukajcie info na stronach gminy :) w okolicznych punktach zajmujących się montażem, piecy c.o. :)
autor:oxxxo1989  dodano: 4 miesiące temu
Rozmawialismy wkiedys z hydraulikiem i raczej solary sie nie oplaca, dawniej montowoli 20 na rok a teraz 2 na rok. Znajomy tez nie mialmozliwosci grzania gazem i bedzie robil pompe ciepla, duzo czytal i analizowal i zdecydowal sie na pompe.
autor:asiaflo  dodano: 4 miesiące temu
u nas pompa gruntowa do ogrzewania i cieplej wody, jak na razie jest super - kompletnie bezobsługowa nie robimy nic a jest cieplutko i woda gorąca, jeden minus to wysoka cena. ale nie żałujemy, bo przeciez młodsi nie jesteśmy, nie ma problemu z rozpalaniem, wracamy do ciepłego domu po całym dniu. :) oczywiscie chcielismy gaz na początku, ale nie bylo mozliwosc wiec wybor był w naszym wypadku tylko taki ( bo nie było chetnego do palenia w piecu;) hehe
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:41737
Liczba wpisów:200162
Liczba komentarzy:849648
Liczba zdjęć:733988
Użytkownicy online:231